Baner


Mistrzostwa Polski 2017


21 Cze 2017
Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

W tym roku Skorpion Polkowice po raz kolejny organizował Mistrzostwa Polski. Dla Filipa Rodzika, głównego koordynatora całej imprezy, wiązało się to dodatkowo z mnóstwem zadań, prócz normalnych startów i obowiązków zawodnika. Ale był na to przygotowany, zdawał sobie sprawę, że zawalczenie o najwyższe miejsca jest na wyciągniecie ręki. Jednakże jak się okazało, nie było tak idealnie, jak sobie zaplanował.

Dwa dni przed Mistrzostwami, które odbyły się w tym roku we Wrocławiu w dniach 15-18 czerwca, przewiała Filipa klimatyzacja w samochodzie i się rozchorował. Ciągły katar załzawione oczy i kaszel dokuczały szczególnie pierwszego dnia kiedy strzelał konkurencję P1. Samą konkurencję strzelił dość dobrze wchodząc do finału na 3 miejscu (podobnie jak w Gorzowie Wielkopolskim), ale już finał pozostawiał dużo do życzenia. Nasz zawodnik był zmęczony, osłabiony i brakowało pary, żeby strzelić lepiej. Jednakże nie poddawał się, walczył do końca, pokonując kolejnych zawodników i ostatecznie zajął 4 miejsce. W tej konkurencji drużynowo wraz z Krzysztofem Bech oraz Konradem Czajkowskim zajęli 3 miejsce. To był Filipa pierwszy, ale i nie ostatni medal.

W sobotę, drugiego dnia, ze zdrowiem było już dużo lepiej, jednak nadal Filip czuł duże osłabieniem i brak mocy. W konkurencji P3 ostatkiem sił udało mu się wywalczyć drugie miejsce, co bardzo go ucieszyło.

Ostatni dzień i koronna konkurencja naszego zawodnika; P4. Podczas której strzelał dobrze, na równym poziome, nie licząc kilku doskoków przez chwilową utratę koncentracji. Ostatecznie zajął czwarte miejsce do finału ustępując Grzegorzowi Karpaczowi jedynie o jeden punkt i Sławomirowi Okoniewskiemu o dwa punkty. Jednak w finale, od początku prowadził.

– Moje strzały były równe, ale niestety nie aż tak dobre, aby utrzymać się na prowadzeniu do końca. Po pewnym czasie wyprzedził mnie Szymon Sowiński, który ostatecznie zajął 1 miejsce. – Komentuje Filip Rodzik.

Tak więc podsumowując, mimo natłoku prac i niespodziewanego przeziębienia, udało się naszemu zawodnikowi wywalczyć dwa srebra indywidualnie i jeden brąz drużynowo. Zostaje jeszcze drobny niedosyt złotego medalu, ale biorąc pod uwagę przeciwności losu i przygotowanie przeciwników cieszymy się, że nie było gorzej.

Na skorpion
Można dodać jeszcze że nasza ekipa w składzie Filip Rodzik, Tomasz Mazur, Krzysztof Bech, Genowefa Małek, Adrian Lewandowski, Konrad Czajkowski, Tomasz Szakoła, Rafał Kociatkiweicz, Agnieszka Jakowczyk

I że Krzysztof Bech w konkurencji strzelił bardzo dobry wynik zajmując 4 miejsce do finału.
Oraz że Pani Genowefa Małek po strzeleniu dobrego wyniku w konkurencji, dzielnie walcząc w finale ostatecznie zajęła 5 miejsce.
Nie wiele do podium brakło też Adrianowi Lewandowskiemu w konkurencjach R4 i R5 w finale ostatecznie wywalczył 4 miejsca.